W erze, gdy syntetyczne wideo CEO można wygenerować w kilka minut, a fałszywe recenzje zalewają internet, zaufanie stało się walutą deficytową. Marki rozumiejące ryzyka dezinformacji i biorące odpowiedzialność za publikowane treści zyskują realną przewagę konkurencyjną. Dla content marketingu to fundamentalna zmiana – od „produkcji treści” do „budowania ekosystemu wiarygodności”.
Dlaczego kryzys zaufania dotyka właśnie teraz?
Globalnie zaufanie do newsów utrzymuje się na poziomie zaledwie około 40% (Reuters Institute Digital News Report 2024), a odsetek osób martwiących się o rozróżnienie prawdziwych i fałszywych treści online ponownie rośnie. Jednocześnie obserwujemy eksplozję deepfake’ów – szacunkowo kilkaset tysięcy zmanipulowanych wideo krążyło w mediach społecznościowych już w 2023 roku.
W Polsce sytuacja wygląda równie niepokojąco. Według badania „Postawy Polaków wobec cyberbezpieczeństwa 2025″:
23% respondentów wskazało deepfake jako istotne zagrożenie cyfrowe,
32% obawia się fake newsów,
ponad połowa badanych deklaruje, że „wydaje im się”, iż potrafi rozpoznać deepfake – subiektywne poczucie kompetencji niekoniecznie idzie w parze z faktyczną umiejętnością.
To nie tylko problem mediów. Ekspozycja na fake newsy i deepfake’i obniża zaufanie również do komunikatów marketingowych. Badania MAGNA i Zefr pokazują, że reklama emitowana obok treści dezinformacyjnych bezpośrednio obniża zaufanie do powiązanej marki, a blisko 90% konsumentów oczekuje, że brand zadba o bezpieczny, wiarygodny kontekst emisji.
Protip: w każdym rocznym przeglądzie strategii komunikacji uwzględnij osobny rozdział „ryzyka dezinformacyjne” – z mapą scenariuszy (np. fałszywy cytat CEO, deepfake z produkcji, fake’owa promocja) i gotowymi procedurami reakcji.
Pięć filarów zaufania w erze dezinformacji
Filary zaufania
Co oznacza w praktyce
Przykłady działań contentowych
Transparentność
otwarte ujawnianie źródeł, intencji, ograniczeń; przyznawanie się do błędów
sekcja „jak powstają nasze treści”, polityka AI, sprostowania i erraty na blogu
Spójność
zgodność między deklaracjami a działaniami w wielu kanałach
identyczne stanowisko nt. dezinformacji w social media, PR, obsłudze klienta; checklisty messagingu
Weryfikowalność
możliwość sprawdzenia informacji przez odbiorcę
linki do badań, źródeł, benchmarków; publikacja metodyki badań własnych
Odpowiedzialne użycie AI
jasne zasady, kiedy i jak marka używa generatywnego AI i syntetycznych mediów
etykietowanie treści generowanych, unikanie „syntetycznych” testimoniali, wewnętrzne wytyczne AI
Edukacja odbiorcy
wzmacnianie kompetencji medialnych klientów
mini-przewodniki „jak rozpoznawać fake newsy”, webinary o cyberbezpieczeństwie, case studies
Według badania dotyczącego deepfake’ów w marketingu aż 79% respondentów było skłonnych zaufać marce, która jawnie komunikuje, jak wykorzystuje AI w swoich materiałach. Dla polskich firm to sygnał, że brak komunikacji o AI nie jest neutralny – może być odczytywany jako próba „ukrycia” automatyzacji i osłabiać wiarygodność.
Jak projektować treści, które budują wiarygodność?
Raport TrendWatching na podstawie danych Accenture wskazuje, że blisko 60% odbiorców w 2024 r. podważało wiarygodność treści w sieci, a 62% uznawało „zaufanie” za kluczowy czynnik w wyborze marek. Oto praktyczne zasady konstrukcji przekonującego contentu:
Checklista wiarygodnego contentu:
jasno podawaj źródła faktów i liczb – najlepiej z nazwy instytucji i rokiem (np. „raport Reuters Institute 2024 wskazuje…”), unikając anonimowego „badania pokazują”,
oddzielaj wyraźnie opinię od danych – np. sekcje „dane z badań” vs „interpretacja eksperta”, co ułatwia odbiorcy samodzielną ocenę,
unikaj clickbaitowych nagłówków i miniatur – wywoływanie sensacji bez pokrycia jest jedną z przyczyn deklarowanego spadku zaufania,
wprowadzaj standardy fact-checkingu – np. zasada „minimum dwa niezależne źródła dla każdej kluczowej liczby” i dedykowana rola „redaktora ds. wiarygodności”,
aktualizuj treści i otwarcie sygnalizuj zmiany – data aktualizacji plus krótka nota, co zostało poprawione, wspierają poczucie uczciwości.
Protip: wprowadź prostą, powtarzalną formułę ujawniania źródeł przy treściach eksperckich – np. stopka: „ten artykuł powstał na podstawie: [lista typów źródeł: badania, raporty, wywiady z ekspertami]” plus link do minimum 2–3 źródeł zewnętrznych. To może stać się rozpoznawalnym „znakiem jakości” Twojego contentu.
Co z AI w tworzeniu treści?
Z badań KPMG wynika, że 67% respondentów wskazało „fake news i fake content” jako główne obawy związane z generatywną AI. Odbiorcy są więc bardziej skłonni zaufać marce jasno mówiącej, co w jej komunikacji tworzone jest przez ludzi, a co przy wsparciu algorytmów.
W praktyce warto:
wprowadzić etykiety typu: „materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi AI, zredagowany i zweryfikowany przez zespół ekspertów”,
wyeliminować w swoich wytycznych użycie AI do tworzenia fałszywych testimoniali, generowania wizerunków „udawanych klientów” czy „sztucznych case studies”,
komunikować ograniczenia – np. „narzędzia AI mogły zaproponować treści nieaktualne; wszystkie kluczowe dane zostały zweryfikowane w źródłach zewnętrznych”.
🤖 Gotowy prompt do wykorzystania
Chcesz szybko stworzyć politykę transparentności AI dla swojej marki? Skopiuj poniższy prompt i wklej do Chat GPT, Gemini, Perplexity lub skorzystaj z naszych autorskich generatorów dostępnych na stronie narzędzia i kalkulatory:
Jesteś ekspertem ds. komunikacji i zaufania cyfrowego. Przygotuj dla marki [NAZWA MARKI] z branży [BRANŻA] politykę transparentności wykorzystania AI w content marketingu.
Polityka powinna zawierać:
- jasne zasady etykietowania treści generowanych przez AI
- komunikat dla klientów wyjaśniający, kiedy i jak wykorzystujemy AI
- wytyczne dla zespołu contentowego dotyczące niedozwolonych praktyk (np. fake testimoniale)
- rekomendacje dotyczące ujawniania źródeł i weryfikacji danych
Ton komunikacji: [PROFESJONALNY/PRZYJAZNY/TECHNICZNY]
Długość: maksymalnie 2 strony A4
Strategia obrony przed fake newsami i deepfake’ami
W świecie, w którym tworzenie fałszywego wideo prezesa jest kwestią minut, marka potrzebuje nie tylko klasycznego „manuala kryzysowego”, ale osobnej strategii anty-dezinformacyjnej.
Monitoring i wczesne wykrywanie
Dwutorowe podejście:
monitoring wzmianek i wideo – poza standardowym social listeningiem, wrażliwe marki (finanse, zdrowie, energetyka) powinny rozważyć współpracę z dostawcami rozwiązań do wykrywania deepfake’ów,
integracja z działem bezpieczeństwa IT – deepfake to nie tylko reputacja, ale i wektor oszustw finansowych (np. „głos prezesa” proszący o przelew); polskie badania nad cyberbezpieczeństwem wskazują, że Polacy obawiają się takich scenariuszy, m.in. w kontekście kryptowalut.
Reakcja na fałszywe treści – schemat komunikacji
4-etapowy proces reagowania:
Potwierdzenie faktów – szybka weryfikacja wewnętrzna (czy materiał mógł być autentyczny) plus kontakt z kluczowymi osobami (zarząd, prawnicy, bezpieczeństwo).
Jasne stanowisko – krótki komunikat w stylu: „materiał X, który pojawił się w serwisie Y, jest deepfake’iem / zmanipulowanym nagraniem; analiza wewnętrzna potwierdziła, że…” ze wskazaniem, co jest nieprawdą i jakie są fakty.
Kanały dotarcia – publikacja w tych samych kanałach, w których pojawił się fake (o ile to możliwe), plus własne kanały marki (strona, social media, newsletter).
Follow-up i edukacja – po opanowaniu sytuacji: treść edukacyjna „jak rozpoznać podobne oszustwa” skierowana do klientów i partnerów.
Protip: wprowadź „gotowe bloki komunikatów” (approved statements) na temat deepfake’ów i fake newsów – krótkie akapity, które mogą być szybko użyte przez social media managerów, konsultantów call center czy handlowców, gdy klient pyta „czy to prawda, że…?”.
Edukacja klientów: zaufanie jako wspólny projekt
Badania medioznawcze w Polsce pokazują ciekawą asymetrię: tylko ok. 12% badanych wskazało deepfake jako „najgroźniejszą” formę dezinformacji, podczas gdy 35% wskazało fake news jako bardziej niebezpieczny (Laboratorium Badań Medioznawczych UW). Dla marek to przestrzeń do budowania wartości dodanej – edukacja klienta w tematach dezinformacji może stać się elementem oferty i przewagi konkurencyjnej.
Formaty edukacyjne, które działają:
miniserie edukacyjne na blogu: „Jak rozpoznać fake news w naszej branży?”, „AI w marketingu – co jest jeszcze ok, a co już manipulacją?”,
webinary i Q&A z ekspertami: pokazujące prawdziwe case’y ataków deepfake’owych w branży, tłumaczące mechanikę i narzędzia weryfikacji,
materiały dla partnerów i resellerów: gotowe PDF-y i prezentacje, które partnerzy mogą pokazywać swoim klientom, podkreślając współpracę z odpowiedzialną marką.
Firma, która „uczy, jak nie dać się oszukać”, jest postrzegana jako bardziej odpowiedzialna i długofalowo zorientowana na dobro klienta, a nie tylko krótkoterminową sprzedaż.
Autentyczność w praktyce: video i social media
Najsilniej emocjonalnie działają formaty wizualne i wideo, a jednocześnie to one są obecnie najbardziej podatne na manipulacje deepfake. Z badań wynika, że ludzie mają naturalną skłonność, by „wierzyć w to, co widzą”, co czyni syntetyczne wideo szczególnie skutecznym narzędziem dezinformacji.
Mikro-wiarygodność w formatach wizualnych
Trzy zasady autentycznego wideo:
behind the scenes zamiast „perfekcyjnych” klipów – pokazuj proces, ludzi, niedoskonałości; to sygnał autentyczności, trudniejszy do wiarygodnego podrobienia,
czytelne oznaczenia materiałów edytowanych – np. dopiski w opisach: „scenka inscenizowana”, „materiał reklamowy”, „użyto efektów specjalnych”; odbiorca wie, czego się spodziewać,
stałe twarze i głosy marki – rozpoznawalny ambasador, ekspert lub rzecznik, którego wizerunek jest konsekwentnie wykorzystywany, a jednocześnie prawnie chroniony (komunikaty typu „jeśli widzisz X promującego inwestycję z szybkim zyskiem – to oszustwo”).
Social proof odporny na manipulacje
Klienci deklarują rosnącą nieufność wobec recenzji online – raport TrendWatching/Accenture wskazuje, że ponad 38% konsumentów zetknęło się z fałszywymi recenzjami, a ponad połowa regularnie kwestionuje ich autentyczność. Warto więc przebudować strategię social proof:
priorytet dla recenzji zweryfikowanych (np. z systemów zakupowych, platform branżowych) zamiast anonimowych opinii z otwartych forów,
case studies podpisane imieniem, nazwiskiem i firmą (B2B) lub przynajmniej inicjałami oraz kontekstem (B2C), co utrudnia tworzenie „syntetycznych” historii,
łączenie testimoniali tekstowych z dowodami z danych – np. rezultaty kampanii, wskaźniki NPS, wskaźniki satysfakcji zewnętrznych instytutów.
Protip: stwórz „kodeks autentycznego wideo” – krótkie, publicznie dostępne zasady: czego Twoja marka nie będzie robić w wideo (np. „nie tworzymy syntetycznych wizerunków naszych klientów”, „nie podszywamy się pod osoby publiczne, nawet w żartobliwych formatach”). Odwołuj się do niego przy premierach kampanii – to wzmocni przekaz.
Od content marketingu do ekosystemu zaufania
W środowisku, gdzie – jak wskazują analizy globalne – ponad połowa odbiorców uważa, że media od czasu do czasu publikują fałszywe historie, a ponad jedna trzecia przyznaje się do nieświadomego udostępniania fake newsów, content marketing nie jest już neutralnym narzędziem. Dobrze zaprojektowana strategia contentowa może działać jako systemowy „bufor” zaufania pomiędzy marką a chaotyczną infosferą.
Kluczowe elementy strategii opartej na wiarygodności:
Architektura treści:
priorytet dla formatów eksperckich (raporty, analizy, wywiady), gdzie mechanizmy weryfikacji są jawne,
„oś czasu” aktualizacji kluczowych treści (np. bezpieczeństwo, regulacje, technologia), z jasnym logiem „aktualne na…”.
Stałe serie tematyczne:
cykle edukacyjne: „Jak nie dać się oszukać w [branża]”, „Mity i fakty o…”,
regularne publikacje o zaufaniu i bezpieczeństwie w Twojej branży.
Integracja z procesami biznesowymi:
handlowcy i konsultanci aktywnie korzystają z artykułów edukacyjnych jako „materiałów pomocniczych” w rozmowach z klientami sceptycznymi po zetknięciu z dezinformacją.
W perspektywie kilku najbliższych lat, gdy generatywna AI będzie coraz bardziej obecna, przewagę zyskają marki, które uczynią z wiarygodności element swojego „brand promise” – jasno komunikując, że w świecie pełnym fake newsów i deepfake’ów ich rolą jest bycie punktem odniesienia.
Budowanie zaufania w erze dezinformacji to nie jednorazowa kampania, ale długofalowa strategia obejmująca transparentną komunikację, odpowiedzialne wykorzystanie AI, aktywną edukację odbiorców i systemowe procedury obrony reputacji. Marki, które to rozumieją, nie tylko chronią się przed kryzysami – zyskują trwałą przewagę konkurencyjną w świecie, gdzie zaufanie stało się najcenniejszym zasobem.
Redakcja
Na contentblog.pl pomagamy markom budować autorytet i realnie sprzedawać, projektując strategie content marketingowe i dostarczając wiedzę o komunikacji biznesowej oraz nowoczesnych mediach. Tworzymy treści, które angażują odbiorców, edukując firmy, jak zamienić content w skuteczne narzędzie rozwoju biznesu.
Newsletter
Subskrybuj dawkę wiedzy
Wypróbuj bezpłatne narzędzia
Skorzystaj z narzędzi, które ułatwiają codzienna pracę!
Liderem opinii w swojej branży nie stajesz się dzięki „ładnym postom". Potrzebujesz spójnej, opartej na…
Redakcja
24 lipca 2025
Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.