Kary UOKiK dla naganiaczy i tylko 2 proc. sklepów gotowych na agentów AI

Redakcja contentblog.pl

2 listopada, 2026

Kary UOKiK dla naganiaczy i tylko 2 proc. sklepów gotowych na agentów AI

Co piąty twórca słyszy od marki prośbę o „dyskretniejsze” oznaczenie reklamy. UOKiK karze za kryptoreklamę także zleceniodawców, a za promowanie piramidy iGenius ukarał sześciu naganiaczy. Tylko 2 proc. polskich sklepów jest gotowych na zakupy przez agentów AI, a 71 proc. kupujących i tak chce decydować samodzielnie. Zacznij od umów z twórcami i programów poleceń, potem popraw dane produktowe.

Co piąty twórca słyszy od marki prośbę o „dyskretniejsze” oznaczenie reklamy

Agencja By The People Group zapytała 153 polskich twórców o zasady oznaczania współprac. Aż 99 proc. z nich deklaruje, że te zasady zna (By The People Group, Advocacy & Influencer Pulse 2026, 2026). Mimo to 20 proc. badanych przyznało, że marka lub agencja wprost zasugerowała im mniej widoczne albo bardziej dyskretne oznaczenie reklamy (By The People Group, Advocacy & Influencer Pulse 2026, 2026).

Problem leży więc po stronie zleceniodawców, a dotyczy także ciebie. Ukrywanie komercyjnego charakteru wpisu to kryptoreklama. UOKiK może za nią ukarać zarówno twórcę, jak i firmę zamawiającą materiał, a kara sięga nawet 10 proc. rocznego obrotu (Marketing przy Kawie, 2026). Olimp Laboratories zapłacił za takie praktyki ponad 5 mln zł (Bezprawnik, 2026). Jeśli w briefie albo w rozmowie z agencją pada prośba o „subtelne” oznaczenie, to twoja firma bierze na siebie ryzyko kary i kryzysu wizerunkowego.

Porada contentblog.pl: Zobowiąż twórców na piśmie do przestrzegania wytycznych UOKiK i wpisz do umowy obowiązek wyraźnego oznaczenia materiału po polsku, na samym początku opisu. Sam hashtag #ad na końcu posta tego warunku nie spełnia. Ten fragment skopiuj do briefu albo załącznika do umowy i dopasuj do swojej marki:

Oznaczenie materiału

Zgodnie z wytycznymi Prezesa UOKiK każdy materiał realizowany w ramach
tej umowy musi być wyraźnie oznaczony jako komercyjny.

1. Na samej górze opisu, przed przyciskiem„więcej” lub „zobacz więcej”, 
   umieść słowo [REKLAMA] lub [PŁATNA WSPÓŁPRACA Z MARKĄ X].
2. Na materiale l wideo lub grafice umieść widoczny napis o współpracy
    komercyjnej.
3. Niedopuszczalne są skróty, hashtagi anglojęzyczne (np. #ad, #sponsored)
   oraz ukrywanie oznaczenia wśród innych tagów.

UOKiK ukarał sześciu naganiaczy piramidy iGenius łącznie na 413 tys. zł

Prezes UOKiK nałożył kary na sześć osób z nieformalnej grupy GameChangers Polska, które promowały w mediach społecznościowych piramidę finansową iGenius (Techlaw, 2026). Decyzja w liczbach:

  • łączna kara dla sześciu promotorów: 413 tys. zł (Next.Gazeta.pl, 2026),
  • kary indywidualne: od 42 tys. zł do 99 tys. zł na osobę (Next.Gazeta.pl, 2026),
  • wcześniejsza kara dla samej spółki iGenius: ponad 14,6 mln zł (Next.Gazeta.pl, 2026).

Urząd najpierw ukarał spółkę stojącą za nieuczciwym modelem, a teraz sięgnął po jej promotorów. Za namawianie do takiego modelu w sieci płacą z własnej kieszeni osoby fizyczne i drobni przedsiębiorcy. Jeśli prowadzisz program partnerski lub afiliacyjny albo opierasz sprzedaż na poleceniach, sprawdź, czy wynagrodzenie zależy od sprzedaży realnego produktu. Model, w którym zarabia się głównie na rekrutowaniu kolejnych osób, to dokładnie ten mechanizm, za który UOKiK właśnie wymierzył kary.

Porada contentblog.pl: Przejrzyj materiały, z których korzystają twoi ambasadorzy i partnerzy, i usuń z nich obietnice w stylu „wolność finansowa w miesiąc”. Jeśli płacisz za polecenia, wymagaj, żeby partnerzy oznaczali je jako współpracę komercyjną, tak samo jak twórcy w kampaniach influencerskich.

Tylko 2 proc. polskich sklepów internetowych jest gotowych na zakupy przez agentów AI

Digitree Group pod patronatem IAB Polska sprawdziła, czy sklepy internetowe potrafią obsłużyć klienta, który wysyła na zakupy swojego asystenta AI. Model, w którym sklep sprzedaje agentowi, nazywa się Business to Agent (B2A). Wyniki są słabe (Digitree Group, Agentic Readiness Index, 2026):

WskaźnikWynik
Polskie sklepy w pełni przygotowane do pracy z agentami AI2 proc.
Polskie sklepy, które nie przeszły testu gotowości98 proc.
Średni wynik polskich sklepów (skala od 0 do 100)21 pkt
Średni wynik badanych sklepów europejskich29 pkt

Agent AI przegląda ofertę inaczej niż człowiek: czyta parametry, porównuje ceny i dostępność, a potem wybiera. Sklep, którego opisów, plików produktowych i interfejsu programistycznego (API) maszyna nie potrafi odczytać, wypada z porównania, zanim klient w ogóle zobaczy jego ofertę. Polskie sklepy tracą do europejskiej średniej 8 punktów (Digitree Group, Agentic Readiness Index, 2026). Ten dystans da się nadrobić, o ile zaczniesz od danych produktowych.

Porada contentblog.pl: Pisz opisy produktów tak, żeby zrozumiał je zarówno człowiek, jak i maszyna. Wprowadź dane strukturalne według słownika Schema.org, uporządkuj specyfikację techniczną w stałe pola i na bieżąco aktualizuj informacje o dostępności. Agentowi najbardziej pomoże kompletna i jednoznaczna tabela parametrów.

Polacy używają AI do porównywania ofert, jednak decyzję o zakupie chcą zostawić sobie

Raport „E-commerce w Polsce 2026” stawia granicę automatyzacji w konkretnym miejscu. Z narzędz AI, na przykład do wyszukiwania i porównywania ofert, korzysta 65 proc. badanych Polaków. Jednocześnie 71 proc. kupujących online nie chce, żeby sztuczna inteligencja samodzielnie podejmowała za nich decyzje zakupowe (Gemius, PBI, IAB Polska, E-commerce w Polsce 2026, 2026).

We wrześniu 2026 roku z internetu w Polsce korzystało 29,4 mln osób, a średnio każdego dnia 26,1 mln (Gemius, PBI, Mediapanel, 2026). Raport wskazuje też, co powstrzymuje klientów przed kliknięciem przycisku zakupu (Gemius, PBI, IAB Polska, E-commerce w Polsce 2026, 2026):

  • dodatkowe opłaty za wysyłkę zniechęcają 51 proc. badanych,
  • obawę przed nieuczciwym sprzedawcą ma 42 proc.,
  • brak możliwości dotknięcia produktu przeszkadza 41 proc.,
  • problemy ze zwrotami wskazuje 39 proc. (Gemius, 2026).

Te wyniki nie przeczą danym o gotowości sklepów na agentów AI. Klient chce, żeby AI wykonała za niego żmudną pracę: wyszukała oferty, zestawiła parametry i odsiała te najsłabsze. Ostatni krok, czyli decyzję i płatność, chce wykonać sam, bo zaufania do sklepu nie przekazuje maszynie. Sklep musi więc być czytelny dla agenta, a na etapie koszyka przekonać człowieka.

Porada contentblog.pl: Przedstawiaj wyszukiwarkę z AI czy czat doradczy jako pomoc w wyborze i unikaj komunikatów sugerujących, że system wie lepiej od klienta. Zostaw użytkownikowi pełną kontrolę nad koszykiem i odpowiedz w treściach na trzy główne obawy:

  • pokaż koszt dostawy na wczesnym etapie,
  • dodaj informacje o firmie i opinie klientów,
  • opisz zasady zwrotu prostym językiem przy produkcie.

Trzy czwarte konsumentów nie ufa wiralowym treściom

TBWA i Backslash przygotowały globalny raport „Becoming Uninfluenced”, ale jego wnioski pasują też do polskiego rynku. Aż 75 proc. badanych nie ufa wiralowym treściom, bo zakłada, że za ich popularnością stoi manipulacja (TBWA, Backslash, Becoming Uninfluenced, 2026). Ciekawszy jest drugi wynik: 62 proc. respondentów uważa, że odporność na wpływ influencerów jest dziś bardziej atrakcyjna niż status influencera (TBWA, Backslash, Becoming Uninfluenced, 2026).

Dla marki to praktyczna wskazówka budżetowa. Pieniądze wydane na jednorazową, głośną akcję obliczoną na „zrobienie virala” trafiają do odbiorców, którzy z góry podejrzewają, że ktoś nimi steruje. Zasięg zostaje, jednak wiarygodność komunikatu spada. Wraca tu problem dyskretnych oznaczeń: ukryte lokowanie, które wyjdzie na jaw, pogłębia nieufność, z którą i tak mierzysz się na starcie.

Porada contentblog.pl: Przesuń część budżetu z akcji z celebrytami na treści eksperckie i współpracę z mniejszymi twórcami z wąskich nisz, których odbiorcy znają ich specjalizację. Efekty mierz zapytaniami, zapisami i sprzedażą. Wyświetlenia, w które odbiorcy nie wierzą, nie budują autorytetu marki.

Wypróbuj bezpłatne narzędzia

Skorzystaj z narzędzi, które ułatwiają codzienna pracę!

Powiązane tematy

Powiązane wpisy